19 październik - dzień pierwszy 

 W ósmej już edycji Wrak Race, pomimo rosnącej popularności zasady się nie zmieniły, więc i tym razem sobota to był czas na przygotowanie i stylizację "auto-wraków". Zapał uczestników podnosił fakt że w 8 edycji udział wzięła ekipa TVN Turbo. Za kierownicą przygotowanego przez całą ekipę TVN Turbo "wraku" nr.5 zasiadł lubiany przez wszystkich prezenter TV Turbo, gospodarz programu " Legendy PRL-u" Patryk Mikiciuk.

20 październik - dzień drugi

 Team Vag-Rumia w składzie 

  •  Nr. 37 - "Pierwsza pomoc
  •  Nr. 38 - "Rudy"
  •  Nr. 39 - "Tatuś zadyma"

Niedziela przywitała uczestników i kibiców pochmurną i chłodną pogodą, lecz dla Team-u Vag-Rumia pod którego szyldem startowały trzy "wraki" nad torem w Adventure Park w Gdyni Kolibkach, zaświeciło przysłowiowe słońce, nasz zawodnik  Krzysztof Rydziński startujący z nr. 37 stanął na najwyższym miejscu podium, wygrywając w biegu finałowym z przewagą dwóch okrążeń nad następnym zawodnikiem. Otrzymał również nagrodę przyznawaną przez sędziów za najlepszą stylizację auta i zawodnika.

Niestety pech, i awarie samochodów wykluczyły pozostałe dwa nasze auta z rywalizacji.

Ekipa TVN Turbo z Patrykiem Mikiciukiem za kierownicą pomimo dachowania w jednym z biegów zakwalifikowała się do biegu finałowwrak-race-8ego, co dla debiutanta było i tak wielkim osiągnięciem, lecz podium było poza ich zasięgiem. Patryk otrzymał nagrodę dla największego pechowca zawodów, tak jak w poprzednich edycjach już bywało,  za dachowanie. Do biegu finałowego zakwalifikowała się również jedyna startująca "wrakiem" z nr 7 załoga kobieca, jadące na zmianę dwie młode dziewczyny przebrane jak nasz zawodnik za pielęgniarki swoją jazdą wywalczyły sobie prawo udziału w biegu finałowym w stawce 18-stu najlepszych zawodników. 

Walka na torze była bardzo zacięta ale prowadzona w duchu Fair Play, dochodziło do stłuczek, przepychanek, i jednego dachowania, spadały opony, wrzały chłodnice, wyginały się blachy ale na szczęście obyło się bez interwencji służb ratowniczych. Jak i w poprzednich edycjach służby techniczne miały pełne ręce roboty, za co należy im się wielkie podziękowanie.